Puls Kwidzyna > Felietony
W TROSCE O PRZYSZŁY BUDŻET
Zakończyły się konsultacje społeczne na temat przedstawionego projektu budżetu Miasta Kwidzyna na rok 2014. Przebiegały one w sposób podobny jak w roku ubiegłym i latach poprzednich. Na kameralnym spotkaniu z przedstawicielami władz nieliczni mieszkańcy naszego grodu mogli wysłuchać ogólnych założeń oraz zgłosić ewentualne swoje życzenia. Tym razem pojawiły się krytyczne wypowiedzi na temat sposobu konstruowania planu budżetu w naszym mieście. Przykładem jest tu artykuł pod tytułem „Budżet obywatelski” w poprzednim wydaniu Pulsu Kwidzyna. Że dotychczas stosowana forma konsultacji społecznych w sprawie projektu budżetu stała się już przeżytkiem zauważyli także kwidzyńscy internauci.
Przedstawiciele władz samorządowych otwarcie deklarują, że projekt budżetu na rok 2014 jest dokumentem, nad którym będzie trzeba jeszcze popracować i tu mieszkańcy Kwidzyna mają szanse zgłosić swoje uwagi i propozycje. Ma to stanowić o obywatelskiej formie tworzenia planu budżetu. Pan burmistrz, albo nie ma pojęcia co to jest budżet obywatelski, zwany też budżetem partycypacyjnym, albo uważa że sprawuje władzę nad dalece ograniczonym społeczeństwem.
Budżet partycypacyjny – nowe szanse i wyzwania
Pierwszy projekt budżetu partycypacyjnego zastosowano w Sopocie w roku 2011. W ślad za Sopotem poszły kolejne gminy miejskie i obecnie eksperyment sopocki zyskuje status jednej z najpopularniejszych w kraju inicjatyw obywatelskich zmierzających do zwiększenia udziału mieszkańców w procesie zarządzania gminami. Jest to wyjątkowa szansa na szersze zaangażowanie obywateli w decydowaniu o lokalnych wydatkach. Ma ona również bez wątpienia większy wpływ na przejrzystość działań samorządu terytorialnego. Propagatorzy tej idei podkreślają, że polskie miasta potrzebują odważnych zmian i odważnych budżetów partycypacyjnych. Dostrzegają przy tym, że mimo wzrostu zainteresowania budżetami partycypacyjnymi, dla wielu samorządów, poza brakiem odpowiedniego przygotowania procedur, poważną barierą jest brak woli politycznej, a także niska aktywność społeczna.
Dobrym przykładem jest wdrożony pilotażowy projekt „Budżet Obywatelski 2014 w Gdańsku”. Od 4 listopada rozpoczęło się składanie wniosków i uwag do projektu budżetu. Złożone wnioski poddawane będą analizie formalno-prawnej przeprowadzanej przez Zespół Konsultacyjny i zweryfikowane trafią w dalszej kolejności do Bazy Projektów. Procedura ta przeprowadzona zostanie w okresie od 25 listopada 2013 r. maksymalnie do 31 stycznia 2014 r. Jak z tego wynika, wdrożenie procesowania nad budżetem partycypacyjnym jest możliwe. Władze samorządowe Gdańska chcą, by budżet na rok 2014 był wspólnym dziełem ponad podziałami.
Kwidzyńskie bariery woli i aktywności
Na początku tworzenia nowej samorządności Kwidzyn pretendował do pionierów wdrażających nowe pomysły i rozwiązania. Przypomnieć można choćby nowatorski, jak na owe czasy, projekt bonu oświatowego. Po ponad dwudziestu latach rządzenia, obecna nasza władza jest już zamknięta na innowacje. Tłumaczyć to można niechęcią do zmian istniejącego układu i obawą o uszczuplenie monopolu władzy. Inne racjonalne tłumaczenie nie wchodzi tu chyba w rachubę. Utrwalony monopol władzy w naszym mieście sprawił, że dziś w niektórych kwestiach toleruje się nadrzędność władzy wykonawczej (Burmistrza Miasta) nad stanowiącą (Rada Miejska). W przygotowaniu planu budżetu pełną inicjatywę wykazuje burmistrz przy bierności radnych. Radni miejscy nie zgłosili też wystarczająco wcześniej postulatu procesowania budżetu partycypacyjnego. Oczywiście, nie można wiele oczekiwać po radnych reprezentujących sprawującą absolutną władzę w mieście Platformę Obywatelską. Są w pełni podporządkowani i jak sięgam pamięcią, nie było w historii naszego samorządu, by którykolwiek radny z tego klubu głosował inaczej, lub wstrzymał się od głosowania nad daną uchwałą. Pozostałe kluby radnych to opozycja iluzoryczna. Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej zgadzają się z reguły z pomysłami rządzących, natomiast radni Prawa i Sprawiedliwości jeśli je konstatują, czynią to w sposób nieudolny. Nie popierając projektu planu budżetu i głosując przeciwko jego zmianom w trakcie realizacji nie przedstawili nigdy własnych rozwiązań. Samo zapewnienie, że ma się pomysł, jest tu niewystarczające. Próżno też szukać zapowiadanych pomysłów na budżet, bo nawet na oficjalnej stronie internetowej: www.pis.radnikwidzyn.pl dotychczasowy wpis w zakładce Sprawy Mieszkańców może wprawić w zdziwienie.
Prace nad tworzeniem budżetu i dalszą kontrolą jego realizacji wymagają wiedzy i kompetencji. Potrzebą jest odkrywanie i poznawanie szans rozwojowych i lokalnych potrzeb. Wiele mogłyby w tym zakresie zdziałać istniejące na naszym terenie organizacje pozarządowe. Niestety, ich aktywność też budzi wiele wątpliwości. Przykładem tego może być udział naszych przedstawicieli w zorganizowanej w Kwidzynie debacie na temat tworzenia Strategii Pomorskie 2020. Na tle delegacji innych samorządów z Regionu Dolnego Powiśla wypadł on słabo. Do tego należy zaliczyć samorozwiązanie się kwidzyńskiego Centrum Aktywności Lokalnej oraz zauważalny od dłuższego czasu brak aktywności Towarzystwa Rozwoju Powiatu Kwidzyńskiego. Kto zatem obecnie w Kwidzynie ma działać na rzecz interesu lokalnych przedsiębiorców, rynku pracy oraz osób oczekujących opieki i wsparcia? Trudno znaleźć odpowiedź.
Gruntowne „przewietrzenie” Kwidzyna jest więc jak najbardziej wskazane.
000
4365 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (102642)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (100770)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (96126)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (95104)
- Modernizacja linii kolejowej (93001)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





