Puls Kwidzyna > Wstępniaki
WIRUS SIEJE SPUSTOSZENIE (WSTĘPNIAK)
W końcu wydusiłem od panujących w naszym mieście informację, która potwierdza, że rada miasta to taki kwiatek do kożucha, a jej wyłączne uprawnienia zostały zagospodarowane przez zupełnie kogoś innego. Przypominacie sobie, jakie to próby obciążenia radnych „kryzysem przedszkolnym” czynił burmistrz Andrzej Krzysztofiak – było przywoływanie głosowań za uchwałą z lat poprzednich i przypisywanie różnych intencji bogu ducha winnym ludziom.
Teraz można to wszystko włożyć między bajki, gdy czytam odpowiedź uzyskaną w trybie dostępu do informacji publicznej, że „wezwanie do usunięcia naruszenia prawa oraz skarga nie były przedmiotem prac Rady Miejskiej w Kwidzynie, radni nie byli poinformowani o wniesieniu przedmiotowej skargi”. Jak zatem można ponosić chociażby częściową odpowiedzialność, gdy istotne fakty były skrzętnie ukrywane a radnym przedstawiano wizję krainy mlekiem i miodem płynącej (bez żadnych wad i skaz).
Chodzi oczywiście o głośną sprawę przedszkoli, kiedy to kilka lat temu osoby prowadzące placówki niepubliczne zwracały się do organu stanowiącego (czyli rady miejskiej) o zajęcie określonego stanowiska. Nie doczekały się i za pośrednictwem pełnomocnika zaczęły dochodzić swoich racji na drodze sądowej. Tak to wygląda, gdy na miejscu (i we właściwym czasie) nie osiąga się kompromisu i wchodzi się w uciążliwe i kosztowne procesy.
Obecnie mamy kolejną odsłonę ograniczania uprawnień rady miasta i to przy tak prozaicznym temacie, jak skargi i wnioski mieszkańców. Rządzący robią wszystko, aby jak najmniej takich spraw trafiało na posiedzenia komisji a w dalszej kolejności do porządku obrad samej rady. Nawet (często wykorzystywany) autorytet wojewody nie jest w stanie doprowadzić do prawidłowego procedowania. Dlaczego? Oto najnowszy przykład.
Jeden z mieszkańców złożył skargę do Wojewody Pomorskiego na Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kwidzynie na jego opieszałość w rozpatrywaniu wniosku. Uzyskał odpowiedź: „Mając na uwadze, że to rada gminy wybiera i odwołuje przewodniczącego rady, stwierdzić należy, że wyłącznie ten organ może zająć stanowisko, co do zasadności skargi na przewodniczącego rady (…). Działając na podstawie art. 231 k.p.a. przekazuję w załączeniu przedmiotową skargę do rozpatrzenia zgodnie z właściwością Radzie Miejskiej w Kwidzynie”.
Po takim stanowisku organu nadzorczego sprawa powinna trafić na właściwy tor... ale nie w Kwidzynie!!! U nas Pani wiceprzewodnicząca rady odpowiada na piśmie wojewodzie i w swoich stwierdzeniach przywołuje różne okoliczności, aż wreszcie na koniec... I tu muszę przytoczyć cały ten „cudowny” akapit: „Wobec powyższego mając na uwadze przedstawione wyżej argumenty oraz opinię prawną, Rada Miejska w Kwidzynie sprawy o którą wnosi Pan Andrzej Baczewski rozpatrywać nie będzie ze względu na brak podstaw prawnych”.
To już następny przykład stwierdzenia czegoś w imieniu Rady Miejskiej w Kwidzynie, przez kogoś zupełnie do tego nieuprawnionego. Dziwi mnie tylko, że przygotowujący opinię prawną nie uwzględnili w niej bardzo klarownego zapisu § 75 Statutu Miasta Kwidzyna. W nim nie ma miejsca na arbitralne decyzje samego przewodniczącego rady albo wiceprzewodniczącego. Chyba, że sytuacja wywołana koronawirusem zawiesiła obowiązywanie najważniejszego dokumentu w naszym mieście i zezwoliła na „wolną amerykankę”.
002
5213 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (102728)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (100840)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (96438)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (95404)
- Modernizacja linii kolejowej (93057)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ






IP: 89.229.211.93
kiedy nasz burmistrz uaktywni się wreszcie w sprawie działań anty - wirusowych w Kwidzynie ?
Przykładowo : polecam pomysł wkładania do skrzynek pocztowych maseczek ( inni już to robią ).
IP: 89.229.216.29