Gospodarka > Wolny rynek
POPULARNY OBIEKT - STARY MŁYN
„Galeria Stary Młyn” do tego stopnia wryła się w pejzaż Kwidzyna, że trudno sobie aktualnie wyobrazić nasze śródmieście bez obiektu zajmowanego obecnie przez Carrefour. Początki tej budowli sięgają lat 1910-1912, bo wtedy rozpoczęły się prace przy młynie mechanicznym wznoszonym etapami dla przemysłowca Flatauera. Jednak w tej publikacji skupimy się przede wszystkim na początku XXI wieku, kiedy to nastąpiło połączenie historycznego zespołu dawnego młyna z samoobsługowym sklepem oraz mniejszymi jednostkami usługowymi i handlowymi, w jeden zwarty kompleks. Przybliżymy ciekawe okoliczności tych zdarzeń.
Wzniesiony młyn mechaniczny funkcjonował do 1945 roku, lecz po II wojnie światowej Rosjanie zdemontowali zasadniczą część jego wyposażenia. W 1946 roku obiekt został przekształcony (po niewielkich adaptacjach) na potrzeby hurtowni spożywczej. Od 1972 roku w zespole mieściła się hurtownia Przedsiębiorstwa Handlu Spożywczego. W 1998 roku właścicielem obiektu zostały Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej POLMO w Kwidzynie i to w ramach tego przedsiębiorstwa państwowego powstała koncepcja sprzedaży części atrakcyjnego gruntu wraz z zabudową dawnego młyna.
Idea ta znalazła podatny grunt, gdy w roku 2002 Wojewoda Pomorski powołał Marka Sidora na stanowisko zarządcy komisarycznego. W ramach programu naprawczego i oddłużenia ZEM POLMO - zaproponował on wydzielenie 12 855 m2 gruntu z dużej części nieruchomości (między ulicami Kościuszki i Kopernika) i rozpoczęcie poszukiwań nabywcy tego atrakcyjnego terenu. Była to trudna operacja, ponieważ „wystawiona” cena miała zagwarantować spłatę największych wierzycieli firmy, a samorząd powiatu kwidzyńskiego nie okazał się sprzymierzeńcem, co potwierdziło wpisanie do rejestru zabytków całego terenu wskazanego do sprzedaży (i to w momencie pojawienia się konkretnego inwestora). Pomimo tych trudności firma „Ahold Polska” podtrzymała gotowość realizacji supermarketu spożywczego wraz z galerią handlową i podjęła szeroką współpracę z Sidorem, w celu uzyskania wszelkich zgód i decyzji związanych z realizacją przedmiotowej inwestycji.
Przełomowe zdarzenia
Wydawało się, że wszystkie siły sprzysięgły się przeciwko planowanej transakcji. Przede wszystkim kłodą rzuconą pod nogi stało się pismo Pomorskiego Konserwatora Zabytków zawiadamiające o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wpisania dobra kultury do rejestru zabytków. Wtedy to Marek Sidor poprosił o pomoc rzeczoznawcę z listy Ministerstwa Kultury. Dr hab. prof. nadzw. Stanisław Januszewski z Politechniki Wrocławskiej po kilku miesiącach przedstawił satysfakcjonującą kwidzyńskie przedsiębiorstwo „Opinię o wartościach historyczno-technicznych zespołu dawnego młyna mechanicznego w Kwidzynie, przy ul. Kościuszki 3”. Ten dokument znalazł uznanie w oczach ówczesnego Wojewody Pomorskiego – Jana Ryszarda Kurylczyka, który udzielił zarządcy komisarycznemu ZEM POLMO silnego wsparcia w dalszych negocjacjach z Pomorskim Konserwatorem Zabytków.
Marek Sidor poszedł za ciosem i zaprosił do Kwidzyna profesora Januszewskiego z jego studentami na plenerowe zajęcia architektoniczne, w trakcie których powstały trzy koncepcje zagospodarowania młyna. To w znacznym stopniu utwierdziło w przekonaniu zarząd „Ahold”, że ich koncepcja jest spójna z pomysłem kwidzyńskiego przedsiębiorstwa i akceptowana przez jego organ założycielski (wojewodę). W takiej sytuacji konserwator zabytków był skłonny wypracować zmodyfikowane wytyczne konserwatorskie, które były już satysfakcjonujące dla wszystkich stron. Jedna ze studenckich wizualizacji stała się punktem wyjścia do dalszych prac projektowych.

Ważnym elementem zmieniającym stosunek samorządu do zaplanowanej inwestycji okazało się przyrzeczenie „Ahold Polska”, że w ramach prac wykona całkowicie na swój koszt remont ulicy Kopernika (od ul. 3 Maja do ul. Chopina) oraz część ulicy Konopnickiej (przyległej do dworca PKS). Prace te oszacowano na 2,5 mln złotych. Taki „offset” był całkowitą nowością na lokalnym rynku i szkoda, że nie znalazł w późniejszej rzeczywistości swoich naśladowców.
- Pamiętam spore zaskoczenie menadżera firmy Ahold, gdy zaproponowałem im przeznaczenie 10 proc. wartości całego portfela na poprawę infrastruktury miejskiej. Maciej Bredow musiał uzyskać na to zgodę holenderskiej centrali. Na szczęście zarząd sieci hipermarketów przyjął takie rozwiązanie i „wszelkie lody puściły” a samorząd w końcu stał się sprzymierzeńcem planowanej inwestycji – wspomina Marek Sidor. - Z małą irytacją spoglądałem na niektórych uczestników imprezy otwarcia galerii, ponieważ wśród nich byli również urzędnicy, którzy o mały włos nie wypłoszyli holenderskiego inwestora z naszego rynku.
Gruby portfel
Ahold dysponował w sumie 25 milionowym budżetem na realizację inwestycji w Kwidzynie. Z tego musiał przeznaczyć kwotę 6 273 240 zł jako zapłatę za nieruchomość należącą do ZEM POLMO, co było rekordową na te czasy sumą. Koszt samej renowacji Starego Młyna wyniósł 3 mln zł, a była to praca 60-osobowej ekipy konserwatorskiej, która kilka miesięcy spędziła na rusztowaniach, przywracając utraconą jakość starych murów. Doszły do tego jeszcze 2,5 milionowe wydatki na remont wspomnianych miejskich ulic (wykonany przez lokalną firmę). Pozostała część budżetu wykorzystana została na inne prace budowlane i wykończeniowe. W realizacji całej inwestycji brało udział około 200 osób.
W dniu 24 maja 2006 r. nastąpiło uroczyste otwarcie nowego centrum handlowego. Na 1,7 tys. m2 powierzchni sprzedaży Hypernova oferowała wybór artykułów spożywczych i przemysłowych. Jednak obecność tej marki w Kwidzynie nie trwała długo (zaledwie kilka miesięcy). Firma holenderska wycofała się z Polski, bo nie osiągnęła na naszym rynku zakładanej pozycji. Ahold i Carrefour sfinalizowały uzgodnioną transakcję, na mocy której francuska sieć przejęła 12 wielkopowierzchniowych sklepów Hypernova (w tym również nasz Stary Młyn). Do dzisiaj szyld z nazwą Carrefour jest wizytówką tego charakterystycznego i popularnego w naszym mieście obiektu handlowego.
Inwestycja od samego początku budziła zainteresowanie
- Miasto wydaje warunki zabudowy i w istocie nawet nie wiemy, kto tę inwestycję prowadzi. Więcej na ten temat mógłby z pewnością powiedzieć Marek Sidor, bo to on negocjował sprzedaż i sam tę sprzedaż przeprowadził. Trzeba powiedzieć, że budynek nabrał świetności. Poprawienie elewacji elementów opierzenia przywróciło pierwotny blask temu obiektowi. To będzie zapewne kolejny obiekt handlowy, który będzie konkurował z naszym rodzimym handlem – mówił radnym burmistrz Andrzej Krzysztofiak w listopadzie 2005 roku.
000
6497 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (102484)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (100626)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (95702)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (94676)
- Modernizacja linii kolejowej (92873)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





