Sobota 7 lutego 2026 | Imieniny: Romualda, Ryszarda, Sulisława

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN – ARGED REBUD KPR OSTROVIA OSTRÓW WIELKOPOLSKI 31:31 (19:15) K. 6:5

Był to bardzo dziwny mecz. Kwidzyniacy powinni wyjść zwycięsko z tego pojedynku w regulaminowym czasie. Niestety, po raz trzeci musieli uczestniczyć w konkursie rzutów karnych. Wygrana przyszła dopiero przy 9-tym podejściu, w którym Jakub Matlęga najpierw obronił rzut przeciwnika a po chwili Igor Malczak zdobył upragnioną dla nas bramkę.


Początek spotkania był bardzo wyrównany. Mecz toczył się bramka za bramkę. Wystarczy dodać, że w 5 min. na tablicy mieliśmy wynik 5:5, czyli celne rzuty średnio co 30 sekund. Dopiero w 18 min. meczu kwidzyniacy uzyskali dwubramkową przewagę (11:9). W 21 min. było już 14:11 i taka różnica 2-3 bramek utrzymała się przez dłuższy czas. W samej końcówce pierwszej połowy Mateusza Kosmala powiększył przewagę gospodarzy do 4 trafień (19:15) i wszystko wskazywało na absolutną kontrolę gospodarzy przyszłych zdarzeń na parkiecie.
Drugą odsłonę kwidzyniacy rozpoczęli doskonale. Zdobyli 7 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach przeciwnika (25:17). 19 minut przed zakończeniem meczu MMTS prowadził z Ostrovią różnicą aż 8 bramek. Niestety, taka przewaga okazała się zbyt skromna (27:19). Przez następne 12 minut miejscowi trafili do siatki tylko raz i uczynili to przy 8 bramkach rywali (28:27). Przyszedł czas na udane interwencje Jakuba Matlegi, lecz koledzy z drużyny nie wykorzystywali dogodnych sytuacji. Ku zaskoczeniu kibiców wypracowana przewaga zaczęła topnieć jak lód w promieniach słonecznych i zrealizował się najczarniejszy scenariusz – remis 31:31. Bogdan Cherkashchenko miał jeszcze wyborną okazję, lecz piłkę zdołał odbić w ekwilibrystyczny sposób bramkarz gości. Do końcowej syreny zostały tylko 3 sekundy a trener Ostrovii poprosił o czas – przerywając akcję w niefortunnym dla nich momencie. To w zasadniczy sposób wpłynęło na efektywność poczynań przeciwnika i ułatwiło ustawienie szyków obronnych. Remis został wybroniony (31:31). 

Losy pojedynku rozstrzygnąć mogły już tylko rzuty karne i w nich nie zabrakło emocji. Kwidzyniacy prowadzili nawet 3:0, ale i to nie wystarczyło (kibice przecierali oczy ze zdziwienia). Sztuka ta udała się dopiero przy 9-tym podejściu do rzutów karnych. Ostatecznie dwa punkty zostały dopisane naszej drużynie. MVP spotkania został Bogdan Cherkashchenko.

 

MMTS Kwidzyn – ARGED Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 31:31 (19:15) k. 6:5

MMTS: Zakreta, Matlęga – Grzenkowicz 2, Łazarczyk 5, Kamyszek 7, Wawrzyniak 4, Welcz 1, Kosmala 2, Malczak 1, Landzwojczak 1, Cherkashchenko 7, Jankowski 1.
Karne: 1/1
Kary: 6 min. (Jankowski x 2, Kamyszek), czerwona kartka dla Ryszarda Landzwojczaka

Ostrovia: Krekora 1, Balcerek, Zimny – Rybarczyk 1, Adamski 5, Urbaniak 3, Klopsteg, Gierak 3, Marciniak 2, Misiejuk 1, Tomczak, Wojciechowski 2, Szpera 4, Krivokapić, Gajek 3, Reznicky 6.
Karne: 0/0
Kary: 10 min. (Misiejuk x 2, Szpera x 2, Gierak)

Oceń artykuł
Autor: marco | Poniedziałek 2 października 2023 | 000 692
FLP MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2026 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem