Sport > Zawodowy
IRONMAN WORLD CHAMPIONSHIP
Drodzy Przyjaciele Sportu… Nazywam się Karolina i jestem rodowitą kwidzynianką. Jestem triathlonistką.
Dlaczego triathlon? Jako dziecko, kiedy jechałam z rodzicami na wakacje - nasza podróż została przerwana w Suszu, w mieście, w którym pierwszy raz zobaczyłam ludzi, którzy ścigali się w triathlonie. Mój tato wytłumaczył mi wtedy na czym to polega. A że od dziecka lubiłam być ciągle w ruchu i lubiłam te trzy dyscypliny, to postanowiłam, że pewnego dnia, kiedy będę już „duża”, sama wystartuję w takich zawodach. Tak też się stało.
Taki pomysł zaczął nabierać kształtu w 2011 roku. Chcąc podszkolić technikę pływacką, zapisałam się na lekcje pływania dla dorosłych w kwidzyńskiej szkole pływania „No Limits” - Natalii Tulisz. Kupiłam używaną „szosę”, na której trenowałam na okolicznych drogach. Od kolegi pożyczyłam trenażer, aby zimą wpinać do niego rower i móc „kręcić” zimą w domu. Pierwszy raz wystartowałam w 2012 roku w Suszu na dystansie sprint, czyli 750 m pływania, 20 km na rowerze a na koniec 5 km biegu. Nie spodziewałam się wtedy, że pewnego dnia podejmę się większego przedsięwzięcia, jakim jest pełny dystans Ironman. Od tego czasu triathlon stał się moją pasją życiową. Mam za sobą wiele startów na dystansie krótkim, olimpijskim oraz na dystansie średnim. W triathlonie (będąc słabym pływakiem) można pokazać swoje mocne strony w pozostałych dyscyplinach. Moją ulubioną jest bieganie, szczególnie długie dystanse. Od dawna jestem zwolenniczką indywidualnego ścigania, także z samą sobą. Wyzwania sportowe łączę z obowiązkami domowymi i pracą. Na co dzień jestem masażystą. Moja praca pomaga mi zrozumieć funkcje ciała, mięśni oraz poznać możliwości, jakie możemy osiągnąć trenując regularnie, fizycznie oraz mentalnie, co w długich dystansach jest bardzo ważne. W zeszłym roku podjęłam się wyzwania, jakim był debiut na pełnym dystansie Ironman, czyli 3,8 km pływania, 180 km na rowerze i na koniec zmagań maraton 42,2 km biegu. Intensywnie przygotowywałam się do tych zawodów. Tygodniowo poświęcałam około 17 godzin na trenowanie (pływanie, rower, bieganie oraz na trening siłowy). Do tego ważna była również regeneracja i dobre, zdrowe odżywianie.
Niestety, na sześć tygodni przed startem złamałam piątą kość śródstopia. Załamałam się. Mój tak wyczekiwany start stał pod znakiem zapytania. Przy pomocy moich kolegów fizjoterapeutów oraz mojej zawziętości - szybko stanęłam na nogi. Jestem przykładem determinacji, ciężkiej pracy i pasji. Pomimo tego, że kość nie była jeszcze zrośnięta, dostałam zielone światło i podjęłam decyzję, że wystartuję w Gdyni. W dniu 6 sierpnia br. stanęłam na długo wyczekiwanej linii startu. Pogoda niestety nie dopisała. Lało całą noc oraz w dzień wyścigu. Z powodu złych warunków atmosferycznych organizator musiał odwołać pływanie. 180 km na rowerze z deszczem i mocnym wiatrem na niełatwej trasie z przewyższeniem ponad 1600 m. Dużo wody, piasku i kamieni na asfalcie - trzymały ciągłe napięcie i chyba dobrze, bo przez to skupienie trasa szybko minęła. Szczęśliwa mogłam przejść do kolejnego etapu. Trasa biegowa to już czysta przyjemność, jeśli o dystansie maratońskim można tak powiedzieć, biorąc pod uwagę fakt mojej niedyspozycji stopy. Ciesząc się każdym kilometrem bez bólu, dążyłam do końcowej mety. Przez cały dystans nie wiedziałam, na której pozycji się znajduję. Na czerwonym dywanie (kończącym zmagania) pojawiłam się po 11 godz. 36 min. Zajęłam drugie miejsce w mojej kategorii wiekowej K40, spełniając tym samym swoje największe marzenie - zdobywając przepustkę tzw. „slota” na Mistrzostwa Świata Ironman na Hawajach, gdzie będę rywalizowała z najlepszymi sportowcami z całego świata. Ironman World Championship Kailua-Kona Hawaii rozpoczną się już 14 października br. Mam ogromną szansę i przywilej reprezentować naszą małą lokalną, ale i dużą ojczyznę na międzynarodowej arenie sportowej, lecz aby to się stało muszę dysponować wymaganym i niezbędnym budżetem finansowym. Serdecznie zapraszam Was do wsparcia mnie w tym niezwykłym przedsięwzięciu. Bym mogła wziąć udziału w tych zawodach, potrzebuję jednak Waszej pomocy. Wierzę, że każdy z nas może być częścią mojego sukcesu. Każda, nawet najmniejsza kwota, przyczyni się do spełnienia tego marzenia. Tylko razem możemy osiągnąć wielkie rzeczy!
Dokonane wpłaty będą służyć opłacenia podróży, zakwaterowania, sprzętu i wszystkich kosztów związanych z udziałem w tych wyjątkowych mistrzostwach. Pierwsze środki już zasiliły moje konto. Zatem, śledźcie przygotowania i start na moim profilu na Facebook bądź na Instagramie!
Dziękuję za Waszą życzliwość, wsparcie i wiarę w potęgę społeczności. Razem możemy osiągnąć wielkie rzeczy!
Ze sportowym entuzjazmem,
Karolina Napiórkowska
W tej chwili Karolina Napiórkowska jest już po drugiej stronie oceanu. Jednak zachęcamy do dokonywania wpłat, które dopomogą w spłaceniu zaciągniętych zobowiązań związanych z wyjazdem i uczestnictwem w Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach.Nr konta: 70 1160 2202 0000 0004 7164 2159
000
6314 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (102484)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (100622)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (95674)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (94648)
- Modernizacja linii kolejowej (92871)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





