Puls Kwidzyna > Wstępniaki
LEPSZY RYDZ NIŻ NIC (WSTĘPNIAK)
Zacznę nieco sentymentalnie i cofnę się do przełomu lat 70 i 80-tych ubiegłego wieku, kiedy lato było latem a zimy dawały się we znaki. Otulająca nasze miasto Liwa choć była tylko rzeczką... to była również miejscem, w którym zbierały się rzesze rządnych chłodu i kąpielowej frajdy ludzi. Popularny „młyn” czy „kaczy dołek” nie jednego nauczył pływać (a pobliskie sady nakarmiły nieproszonych gości). Odkryty basen na stadionie był dla wybrańców i zbyt odległy. Po pół wieku sporo mówi się o Balatonie. Temat tego akwenu wraca jak bumerang.
Silnie został zaakcentowany w trakcie I edycji Kwidzyńskiego Budżetu Obywatelskiego (2017 r.). Wtedy to właśnie zgłoszono projekt budowy terenów edukacyjno-sportowych pn. „Park rekreacji BALATON”. W kolejnych latach starania poszły w kierunku wyposażenia tego terenu w elementy małej architektury. Pojawiły się kolejne zgłoszenia w ramach KBO, lecz bez właściwej mocy przebicia. W końcu zgłoszony w 2023 r. projekt „Kąpielisko nad Balatonem” - miejsce okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli okazał się zwycięski i został wprowadzony do realizacji na planowaną kwotę 300 tys. zł.
Przy stałym limicie w ramach KBO stało się konieczne dofinansowanie i stąd, z powodu znacznie wyższego kosztorysu inwestorskiego, nastąpiła w czerwcu 2024 r. pierwsza korekta budżetu do poziomu 650 tys. zł, a potem kolejne (ostatnia w kwietniu br. do poziomu 913 tys. zł), aby realizacja mogła spełnić wszelkie niezbędne wymogi (sama dokumentacja projektowa kosztowała ponad 46 tys zł). W rzeczywistości koszt przekroczył prawie trzykrotnie pierwotną kwotę, a pomimo tego można nadal mówić o „kawałku kąpieliska”. Podejrzewam, że zrobienie z tego zadowalającego „kurortu” pochłonęłyby niezmiernie większą kasę, ponieważ kąpielisko z prawdziwego zdarzenia wymaga wielu dodatkowych zabiegów, co za tym idzie - poniesienia dodatkowych kosztów.
Złośliwi mówią - „tylko trochę piasku a gdzie reszta?” i sypią się porównania do Sztumu. Ale przecież od czegoś małego trzeba zacząć i stopniowo adoptować oraz upiększać to miejsce ku radości małych i dużych mieszkańców Kwidzyna – tym bardziej, że w naszym mieście nie mamy żadnej plaży. Dzisiaj jest to małe, ale jak się przyjmie to w kolejnych latach można udoskonalać całe to przedsięwzięcie. Jest potencjał! Dzisiaj, jeszcze co prawda nie przypomina paryskiej plaży nad Sekwaną, ale kto wie, może w niedalekiej przyszłości stanie się jedną z perełek naszego miasta, o której będziemy mówili z dumą.
Sama jestem bardzo ciekawa jak przyjmie się to kąpielisko. W tym roku (miejmy nadzieję, że przy dobrej pogodzie) z uciech wodnych będzie można korzystać przez 30 dni (od 19 lipca do 18 sierpnia), bowiem według przepisów w przypadku kąpieliska okazjonalnego występuje ograniczenie czasowe (właśnie do 30 dni). Po zakończeniu tego okresu Balaton stanie się plażą i kąpieliskiem dzikim, więc potencjalni użytkownicy będą korzystać tam z kąpieli całkowicie na własne ryzyko. Pamiętajmy, że tylko pełnoprawne kąpielisko może działać przez cały sezon letni. Włodarze mają w planach uczynić to już w przyszłym roku. Mam nadzieję, że się uda.
000
921 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (103496)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (101648)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (98754)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (97760)
- Modernizacja linii kolejowej (93737)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- NIE DLA NAS BON CIEPŁOWNICZY 5.00
- Koncert Darka Malejonka 5.00
- Moje oświadczenie... 5.00
- Komu gender miły? 5.00
- Parking zajęty przez...... 5.00
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





