Wtorek 17 marca 2026 | Imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > O tym się mówi

SESJA WIDMO I MIASTO NA LODZIE

Niestety, nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Kwidzynie poświęcona sytuacji związanej z trudnymi warunkami zimowymi nie doszła do skutku. Na specjalnie zwołane posiedzenie stawiła się zbyt mała liczba radnych, co uniemożliwiło osiągnięcie wymaganego kworum i formalne prowadzenie obrad. W tej sytuacji zdecydowano jedynie o odbyciu spotkania radnych z burmistrzem. Mieszkańcy mogli obserwować całe zebranie w transmisji na żywo.

 

Miała być nadzwyczajna sesja rady miejskiej dedykowana sytuacji kryzysowej w mieście – odśnieżaniu, bezpieczeństwu pieszych, paraliżowi komunikacyjnemu. Miała, bo się nie odbyła. Powód? Brak kworum. W środku zimy, przy chodnikach zamienionych w lodowiska i nieprzejezdnych ulicach, zabrakło… radnych. W jej miejsce odbyło się nieformalne spotkanie, które niezbyt dobrze zostało odebrane przez mieszkańców.

To nie jest drobne niedopatrzenie. To symbol. Symbol kompletnego braku szacunku dla mieszkańców Kwidzyna. Tak to w większości odbierają mieszkańcy.

Pomagajmy jak możemy!

Od wielu dni miasto zmaga się z konsekwencjami intensywnych opadów śniegu. Chodniki są śliskie jak tafla lodu, ludzie chodzą ulicami, bo po chodnikach się nie da. Do przedszkoli i pracy idzie się slalomem między zaspami. A w tym wszystkim osoby wybrane do reprezentowania mieszkańców nie radzą sobie nawet z organizacją nadzwyczajnej sesji.

Każdy mieszkaniec potrafił dotrzeć do pracy, sklepu czy apteki. Pieszo, samochodem, z ryzykiem wywrotki. Ale dla części radnych najwyraźniej było to zbyt trudne. Trudne było przyjść, wysłuchać, zadać pytania, wziąć odpowiedzialność. Łatwiej było nie przyjść wcale.

Najbardziej boli to, że sesja dotyczyła rzeczy elementarnych. Nie strategii na 10 lat, nie politycznych przepychanek, tylko bezpieczeństwa tu i teraz. Odśnieżania. Piasku na chodnikach. Drożnych dróg do szkół i przedszkoli. Rzeczy, które powinny być oczywiste bez żadnych nadzwyczajnych obrad. A jednak nawet do rozmowy o nich zabrakło determinacji.

W odniesieniu do zarzutów dotyczących zimowego utrzymania miasta burmistrz Kwidzyna Sebastian Kasztelan poinformował zebranych radnych, że działania są prowadzone i mają charakter ciągły. Jak podkreślił, odśnieżane są parkingi i przejścia dla pieszych, a stan dróg i chodników ma się sukcesywnie poprawiać. Miasto odpowiada za utrzymanie około 143 tys. m² chodników (przy czym nie wszystkie chodniki należą do miasta) oraz ponad 640 tys. m² jezdni, zatok postojowych i autobusowych, parkingów oraz dróg gruntowych.

Burmistrz zaznaczył również, że w działania zaangażowane są służby odpowiedzialne za drogi wszystkich kategorii – miejskie, wojewódzkie i krajowe – a także zarządcy wspólnot, spółdzielni mieszkaniowych oraz podmioty prywatne. Dodatkowe wsparcie w pracach przy odśnieżaniu zapewniają również osadzeni z Zakładu Karnego w Kwidzynie.

Troska o mieszkańców?

Wygląda to jednak tak, jakby całe zwołanie sesji było jedynie gestem pod publikę. PR-owym ruchem, który rozsypał się przy pierwszej próbie realizacji. Bo skoro nie potrafiono zapewnić obecności radnych, to trudno mówić o realnej trosce o mieszkańców.

Nie chodzi już nawet o to, kto dokładnie nie przyszedł i z jakiej opcji. Chodzi o wrażenie, które zostało. A jest ono fatalne. Miasto tonie w śniegu i lodzie, a jego reprezentanci nie potrafią zebrać się w jednym miejscu, aby w ramach swoich kompetencji pomóc wyjść z kryzysu.

Mieszkańcy idą środkiem ulicy, łapią się poręczy, walczą ze ślizgawicą. A władza? Nieobecna. Dosłownie.

Jeżeli radny nie jest w stanie dotrzeć na sesję w sytuacji kryzysowej, to należy zadać pytanie: po co nam taki radny? Bo reprezentowanie miasta nie polega tylko na obecności przed wyborami i inkasowaniu diet. Polega na byciu wtedy, kiedy jest trudno.

Ta nieodbyta sesja przejdzie do historii nie jako debata o zimie, ale jako dowód, że w chwili próby zabrakło ludzi, którzy powinni być pierwsi na miejscu. I to jest w tym wszystkim najbardziej śliskie.

 

Wątek polityczny w tle dyskusji o odśnieżaniu

W trakcie publicznej dyskusji dotyczącej problemów z zimowym utrzymaniem miasta pojawiły się również pytania o odpowiedzialność firmy realizującej usługi odśnieżania oraz o szerszy kontekst polityczny tej sytuacji. Część mieszkańców zwraca uwagę na jakość wykonywanych prac i porównuje obecną sytuację z latami wcześniejszymi.

W odpowiedziach na te głosy podkreślano, że obowiązująca umowa na całoroczne utrzymanie w czystości wybranych jezdni, chodników i terenów miejskich została zawarta w trybie zamówienia publicznego i obowiązuje w latach 2024–2027. Jednocześnie zaznaczano, że umowa ta została podpisana jeszcze za kadencji poprzedniego burmistrza, a obecne władze miasta realizują jej zapisy w ramach już obowiązujących ustaleń.

Z drugiej strony wskazywano, że w sytuacji wyjątkowo trudnych warunków pogodowych kluczowe powinno być skupienie się na bieżących działaniach i poprawie bezpieczeństwa mieszkańców, a nie na wzajemnych oskarżeniach czy sporach politycznych.

Faktem pozostaje jedno: gdy miasto mierzy się z realnymi problemami na ulicach i chodnikach, brak przejrzystości, wzajemne oskarżenia i polityczne napięcia tylko pogłębiają poczucie chaosu i bezradności mieszkańców.

Oceń artykuł
Autor: eska | Czwartek 12 lutego 2026 | 000 918
FLP PROGNOZA POGODY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2026 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem