Czwartek 13 sierpnia 2026 | Imieniny: Diany, Hipolita, Kasjusza

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

ENERGA BANK PBS MMTS KWIDZYN - NETLAND MKS KALISZ 28:35 (15:20)

To był mecz, który miał przybliżyć MMTS Kwidzyn do walki o piąte miejsce w sezonie. Tak się jednak nie stało. Kwidzyniacy, mimo gry przed własną publicznością, przegrali z Netland MKS Kalisz 28:35 i pozostaje im już tylko rywalizacja o siódmą lokatę. Czerwono-czarni potrafili dotrzymać kroku rywalom jedynie przez pierwsze 20 minut. Później inicjatywę przejęli Kaliszanie i to oni zaczęli dyktować warunki gry. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy, a zarazem MVP spotkania, został Jovan Milicević - najskuteczniejszy gracz MMTS-u. 

Spotkanie rozpoczęło się od trafienia gospodarzy - wynik otworzył Michał Czarnecki. Goście szybko odpowiedzieli za sprawą Rostyslava Polishchuka. Początek meczu był wyrównany, a wynik długo oscylował wokół remisu. Przełom nastąpił w 10 minucie - dwa trafienia Jakuba Morynia dały przyjezdnym prowadzenie 6:4. Kwidzyniacy błyskawicznie jednak odrobili straty. Trzy minuty później bramki Michała Czarneckiego i Jovana Milicevicia doprowadziły do remisu 7:7, a gra ponownie się wyrównała. 

Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił około 20 minuty. Najpierw trafili Matija Starčević i Dawid Molski, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 13:11. Tym razem gospodarze nie potrafili już skutecznie odpowiedzieć. W końcówce pierwszej połowy ich gra ofensywna praktycznie się załamała - jedyną bramkę zdobyli z rzutu karnego (Milicević). Po drugiej stronie świetnie prezentował się Jakub Moryń, skuteczny zarówno z gry, jak i z linii 7 metra. Wraz z trafieniem Dawida Molskiego dało to gościom wyraźne, pięciobramkowe prowadzenie do przerwy. 

Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście - bramkę zdobył Joel Ribeiro. Gospodarze odpowiedzieli trafieniami Marcela Skierki i Milicevicia (z rzutu karnego), co na chwilę rozbudziło nadzieje kibiców. Niestety, były to tylko przebłyski. Przez kolejne osiem minut Kwidzyniacy nie potrafili znaleźć drogi do siatki. Z kolei zespół prowadzony przez Rafała Kuptela zdobył cztery bramki z rzędu i powiększył przewagę do ośmiu trafień (25:17). 

Przełamanie przyszło dopiero po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Milicevicia. Serbski rozgrywający, wspierany przez Leona Łazarczyka, próbował wziąć ciężar gry na siebie, jednak było to zbyt mało, by realnie zagrozić rywalom. Kaliszanie kontrolowali przebieg spotkania i nie pozwalali gospodarzom na odrobienie strat. 

Na pięć minut przed końcem meczu Netland MKS Kalisz prowadził już 32:24 i losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte. W końcówce podopieczni Bartłomieja Jaszki zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki do pięciu bramek. Ostatnie słowo należało jednak do gości - dwa trafienia Jana Klimkowa przypieczętowały ich zwycięstwo. To oni powalczą o piąte miejsce w sezonie, natomiast MMTS stanie przed wyzwaniem walki o siódmą lokatę. 

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - Netland MKS Kalisz 28:35 (15:20

MMTS: Zakreta, Pisarkiewicz, Chruściel - Łazarczyk 7, Bekisz, Milicević 10, Pilitowski M., Pilitowski K. 3, Malczak, Landzwojczak 2, Skierka 2, Lewczyk, Kostro, Czarnecki 4. 

Karne: 4/6 

Kary: 8 min. (Skierka x 2, Malczak, Łazarczyk) 

MKS: Szczecina, Wyszomirski - Starcević 3, Moryń 12, Kucharzyk 1, Wróbel, Klimków 4, Kołodziejczyk, Molski 3, Polishchuk 4, Bekisz, Ribeiro 6, Fedańczak 2. 

Karne: 6/6 

Kary: 10 min. (Kołodziejczyk x 2, Klimków x 2, Molski)

Oceń artykuł
Autor: oprac. źródło MMTS | Poniedziałek 4 maja 2026 | 000 280
MAM FLP PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2026 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem