Puls Kwidzyna > Wstępniaki
NIE LICZY SIĘ ILOŚĆ KROKÓW, KTÓRE ROBIMY, ALE ŚLADY, KTÓRE ZOSTAWIAMY (WSTĘPNIAK)
Dzisiaj większość ludzi bardziej ceni pieniądze, duże logo na bluzie, znajomości, a nie dobre koleżeństwo czy oddanie. I nie można powiedzieć, że to świat jest zepsuty - to my, ludzie, tacy jesteśmy. Jak mówił Bogusław Linda: „W dzisiejszych czasach, gdy upadniesz, prędzej zrobią ci zdjęcie, niż pomogą wstać”. Nie chce się w to wierzyć, ale niestety taka jest gorzka prawda. Zdarza się, że nie doceniamy tego, co mamy, i rzadko kiedy cieszymy się z każdego dnia. Ciągle jest czegoś mało, chcemy więcej... Zazdrościmy i utyskujemy, że nie mamy szczęścia. Natomiast ci ludzie, którzy znaleźli się w mniejszości, twierdzą, że do życia wystarczy się uśmiechać. Wtedy jest szansa, że ono uśmiechnie się do nas. A jeśli my jesteśmy wciąż smutni, to i ono takie jest. Taka tam prosta teoria - trudna w praktyce.
Analogicznie można to przełożyć na to, jak żyje się w naszym mieście. Widać to w tym, jak identyfikujemy się z Kwidzynem i jak odbieramy jego możliwości. Narzekamy, że miasto pustoszeje już o godz. 17 każdego dnia, w weekendy też cisza itd. Zakupy robimy w większych galeriach, bo choć to są sieciówki, to w Gdańsku czy Grudziądzu pewnie jest coś lepszego. No... bo lepiej cudze chwalić, swego...
Tym samym doszłam znowu do Nowego Pulsu Kwidzyna, który nie jest portalem informacyjnym ścigającym się na newsy. Jest kroniką życia miasta i regionu, która stawia na ponadczasową publicystykę i pamięć o lokalnej społeczności, dba o jakość artykułów i wiarygodność zamieszczanych treści. Są w nim teksty, do których można cofnąć się za pięć czy pięćdziesiąt lat. Mało kto wróci do informacji, że np. „w środę wydarzył się wypadek”, ale już do relacji z jakiegoś święta czy wspomnień, zobaczenia ludzi, miejsc, problemów i atmosfery ówczesnego czasu - jak najbardziej. Puls jest dokumentem epoki pisanym dla mieszkańców i przez mieszkańców (jak sygnalizujemy to przy logo gazety).
To oznacza, że nasze wydawnictwo od pięciu lat przestało być nośnikiem informacji bieżącej, a stało się częścią pamięci miasta, pełniąc rolę współczesnego kronikarza miasta i regionu. To zadanie trudne i wymagające, ale jednocześnie zdecydowanie trwalsze od wielu innych „produkcji”.
Niektórzy ludzie piszą do redakcji bądź osobiście przychodzą jak do kolejnej instytucji załatwić swoją prywatną sprawę. Żądają, by napisać jakiś artykuł, najczęściej opisujący sytuację niezadowolonego petenta (w różnych tematach). Jednak w trakcie rozmowy okazuje się, że nie są czytelnikami i niekoniecznie też wiedzą, do której redakcji „wdepnęli”. Dodają często: „Wzrośnie wam poczytność”. To jest aroganckie, bo często taki człowiek chce zostać anonimowy i oczywiście nie identyfikować się z ewentualnym wydarzeniem, ale załatwić sprawę nieswoimi łapkami - to jak najbardziej. I znowu... jeżeli Puls jest instytucją, to szanuj ją w szerokim aspekcie, a nie tylko wtedy, gdy trwoga. Bierzesz, to też daj!
Jak to mój Marek mówi, w życiu sytuacje same to weryfikują. To taki papierek lakmusowy. Człowiek może powiedzieć miliony pięknych słów, ale kiedy po chwili widzimy jego zachowanie dostajemy wszystkie odpowiedzi.
W czasach, gdy wiele mediów walczy o kolejne kliknięcia, nasza konsekwencja w realizacji swojej misji sama w sobie jest wartością. I jedno jest pewne: czy znajdziemy się w kolejnych wmurowanych kapsułach czasu, czy nie, to i tak przejdziemy do historii miasta i nikt nam tego nie zabierze. Bo „życie jest jak gra w pokera – nie masz wpływu na to, jakie karty dostaniesz, ale od ciebie zależy, jak je rozegrasz”.
Na koniec jeszcze słowa wypowiedziane przez mojego ulubionego aktora - Roberta De Niro, który rzekł, że życie nie mierzy się tym, co posiadamy, ale tym, co dajemy innym. Tym, jakie ślady zostawiamy w sercach innych. Dlatego żyjmy dobrze, kochajmy mocno, doceniajmy każdy dzień, bo nikt niczego ze sobą nie zabierze... a warto coś dobrego zostawić.
000
470 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (103434)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (101588)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (98456)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (97472)
- Modernizacja linii kolejowej (93683)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





