Gospodarka > Samorząd
POLITYCZNA OCENA PIERWSZEGO PEŁNEGO ROKU
Blisko 14 godzin trwała - nie licząc przerw - jedna z najważniejszych sesji Rady Miejskiej obecnej kadencji. Radni oceniali pierwszy pełny rok pracy burmistrza Sebastiana Kasztelana, wybranego w 2024 roku z poparciem KWW Kwidzyniacy.
Efektem wielogodzinnej debaty było nieudzielenie włodarzowi wotum zaufania oraz odrzucenie uchwały o udzieleniu absolutorium. W przeciwieństwie do ubiegłego roku burmistrzowi nie udało się uzyskać poparcia części radnych spoza własnego klubu, co przesądziło o wynikach obu głosowań.
Była to jednocześnie pierwsza od odrodzenia samorządu terytorialnego w 1990 roku sytuacja, w której burmistrz Kwidzyna nie uzyskał wotum zaufania, a rada odrzuciła uchwałę o udzieleniu mu absolutorium.
Napięcie od początku sesji
Atmosfera podczas obrad była wyczuwalna już od początku debaty nad raportem o stanie gminy. Przewodniczący Rady Miejskiej - Andrzej Krzysztofiak zwrócił uwagę, że radni otrzymali dokument wcześniej i oczekiwali raczej omówienia najważniejszych zagadnień niż jego wielogodzinnego odczytywania.
- My czytać umiemy - powiedział przewodniczący, otwierając debatę.
Po kilku godzinach dyskusji radni przystąpili do głosowania nad wotum zaufania. Za jego udzieleniem opowiedzieli się wszyscy radni KWW Kwidzyniacy oraz dwoje radnych Nowej Lewicy. Ośmioro radnych było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Uchwała nie uzyskała wymaganej bezwzględnej większości ustawowego składu rady.
Następnie rada zatwierdziła sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2025 rok. Za uchwałą zagłosowało siedmioro radnych, nikt nie był przeciw, a dwunastu radnych wstrzymało się od głosu. Uchwała została przyjęta zwykłą większością głosów.
Chwilę później radni głosowali nad projektem uchwały w sprawie udzielenia burmistrzowi absolutorium. Wynik był identyczny - siedem głosów „za”, żadnego „przeciw” i dwanaście głosów wstrzymujących się - jednak tym razem uchwała została odrzucona, ponieważ wymagała bezwzględnej większości ustawowego składu rady.
W przeciwieństwie do ubiegłego roku burmistrzowi nie udało się tym razem uzyskać poparcia części radnych spoza własnego klubu. Przed rokiem zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium uzyskały większość głosów. Tegoroczne wyniki pokazują, że zdobycie poparcia dla najważniejszych uchwał stało się znacznie trudniejsze.
Burmistrz: „To decyzja polityczna”
Po zakończeniu sesji burmistrz Sebastian Kasztelan opublikował obszerne stanowisko, w którym podkreślił, że nie identyfikuje się z żadną partią polityczną i swoją działalność ocenia przede wszystkim przez pryzmat wyników osiągniętych przez miasto.
Przypomniał, że budżet za 2025 rok zamknął się nadwyżką w wysokości 14,8 mln zł, dochody wykonano na poziomie 104,36 proc. planu, a wartość zrealizowanych inwestycji wyniosła blisko 40 mln zł. Wśród najważniejszych przedsięwzięć wymienił modernizację ulic Prostej i Leśnej Polany, przebudowę ulicy Żwirowej, remonty szkół i obiektów sportowych, tworzenie nowych miejsc przedszkolnych oraz rozwój budownictwa komunalnego realizowanego przez TBS i SIM.
Burmistrz zwrócił również uwagę, że wykonanie budżetu zostało pozytywnie zaopiniowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Jego zdaniem brak wotum zaufania był decyzją o charakterze politycznym, a nie oceną opartą na wynikach pracy samorządu.
Odnosząc się do głosowania nad absolutorium podkreślił natomiast, że rada odrzuciła uchwałę o jego udzieleniu, co - w jego ocenie - nie jest tożsame z podjęciem uchwały o nieudzieleniu absolutorium. W konsekwencji, jak argumentuje, nie uruchamia to procedury mogącej prowadzić do referendum w sprawie odwołania burmistrza.
PiS: „Jest to, co było”
Odmiennie sytuację ocenia klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Podczas debaty radny Jacek Strociak podkreślał, że raport o stanie gminy spełnia wymogi ustawowe, jednak jego zdaniem powinien zawierać więcej danych porównawczych z poprzednich lat. Jak argumentował, dopiero takie zestawienia pozwalają mieszkańcom ocenić tempo zmian i skuteczność podejmowanych działań.
Najważniejszym zarzutem klubu PiS nie były jednak kwestie finansowe, lecz kierunek prowadzonej polityki. Zdaniem Jacka Strociaka obecna kadencja jest przede wszystkim kontynuacją działań prowadzonych w poprzednich latach.
- Jest to, co było - stwierdził radny, przekonując, że mimo zwycięstwa KWW Kwidzyniacy mieszkańcy oczekiwali wyraźniejszej zmiany. Jednocześnie zaznaczył, że klub dostrzega aktywność burmistrza, jednak nie widzi realizacji zapowiadanego wcześniej nowego kierunku rozwoju miasta. Z tego powodu radni PiS nie zdecydowali się poprzeć burmistrza podczas głosowań.
PKO: „Poważne zastrzeżenia większości rady”
Do wyników głosowań odnieśli się również przedstawiciele KWW Powiślańska Koalicja Obywateli. W opublikowanym komunikacie zwrócili uwagę, że w ubiegłym roku informacja o uzyskaniu przez burmistrza wotum zaufania i absolutorium szybko pojawiła się w oficjalnych kanałach miasta. Tym razem - jak podkreślają - przez blisko dwie doby po zakończeniu sesji mieszkańcy nie doczekali się oficjalnego komunikatu dotyczącego wyników głosowań.
Przedstawiciele PKO ocenili, że brak wotum zaufania oraz odrzucenie uchwały o udzieleniu absolutorium świadczą o poważnych zastrzeżeniach większości radnych do sposobu sprawowania funkcji przez burmistrza.
Polityczny spór nie sparaliżował pracy rady
Choć głosowania nad wotum zaufania i absolutorium były najbardziej politycznym momentem niemal 14-godzinnej sesji, nie sparaliżowały dalszych prac rady. Już w kolejnych punktach porządku obrad radni zdecydowaną większością głosów przyjęli szereg uchwał dotyczących m.in. planowania przestrzennego, oświaty, ochrony zabytków oraz zmian w budżecie miasta. W wielu przypadkach decyzje zapadały jednogłośnie lub przy poparciu zdecydowanej większości obecnych radnych.
Pokazuje to, że mimo wyraźnych różnic w politycznej ocenie pierwszego pełnego roku pracy burmistrza, rada nadal potrafi wypracowywać porozumienie w sprawach dotyczących bieżącego funkcjonowania miasta. Najostrzejszy spór dotyczy dziś przede wszystkim oceny sposobu sprawowania urzędu oraz kierunku rozwoju Kwidzyna, a nie codziennej działalności samorządu.
Dlaczego przy takim samym wyniku raz uchwała przeszła, a raz nie?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań po czerwcowej sesji. Choć zarówno przy zatwierdzeniu sprawozdania finansowego, jak i przy głosowaniu nad absolutorium wynik wyniósł 7 głosów „za”, 0 „przeciw” i 12 głosów wstrzymujących się, skutki obu głosowań były różne.
Powód jest prosty. Zatwierdzenie sprawozdania finansowego zapada zwykłą większością głosów. Ponieważ nikt nie zagłosował przeciw, siedem głosów „za” wystarczyło do przyjęcia uchwały. Natomiast wotum zaufania oraz absolutorium wymagają bezwzględnej większości ustawowego składu Rady Miejskiej, czyli w przypadku Kwidzyna co najmniej 11 głosów „za”. Siedem głosów okazało się więc niewystarczające i obie uchwały zostały odrzucone.
000
270 - NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:
- POMAGAMY 5-LETNIEJ AMELCE (103498)
- Patrycja Jarzynka - 15 lat - Prabuty (101648)
- MISS INTERNETU (rozpoczeliśmy... (98756)
- Karolina Chmielecka - 18 lat - Sztum (97762)
- Modernizacja linii kolejowej (93737)
- NAJWYŻEJ OCENIANE:
- NIE DLA NAS BON CIEPŁOWNICZY 5.00
- Koncert Darka Malejonka 5.00
- Moje oświadczenie... 5.00
- Komu gender miły? 5.00
- Parking zajęty przez...... 5.00
- OSTATNIE KOMENTARZE:
- WIĘCEJ





